Intensywnie regenerująca maseczka na noc NovAge Intense Skin Recharge - Oriflame

(...) nie sen jest najgorszy, najgorsze jest przebudzenie.
Julio Cortazar wiedział o czym pisze.Zdecydowanie lubię sobie pospać, ale nie zawsze jest to możliwe. Wówczas poranki bywają pełne dramatów.Bardzo często skutków niewyspania wręcz nie da się ukryć.Masaż kostką lodu idealnie pobudza, ale z opuchlizną nie radzi sobie aż tak dobrze. A mnie wciąż zdarza się zarywać noce. Z pomocą Oriflame postanowiłam więc zapobiegać... 

NovAge Intense Skin Recharge


ZGUBNE SKUTKI NIEWYSPANIA

Brak snu odbija się nie tylko na naszym wyglądzie zewnętrznym. Okazuje się bowiem, że worki pod oczami czy zmęczony wyraz twarzy mogą być naszym najmniejszym problemem...Niewyspanie powoduje wzrost ciśnienia krwi.Mówi się, że osoby regularnie skracające sen są o wiele bardziej podatne na nadciśnienie tętnicze.Luki w pamięci, poddenerwowanie czy obniżona odporność również wpisują się na niecną listę. 

Nie mniej jednak jeśli już musimy  położyć się spać później niż zwykle warto mieć pod ręką tajną broń. Takim produktem jest m.in oferowana przez firmę Intensywnie regenerująca maseczka na noc NovAge Intense Skin Recharge. Nie ukrywam, że miałam już wcześniej  do czynienia z produktami stworzonymi do tego samego celu, ale akurat tutaj moją uwagę zwróciły składniki aktywne. Ostatnio coraz popularniejsze jest wykorzystywanie dobrodziejstw płynących z oleju Inca Inchi zwanego też Sacha Inchi (Plukenetia volubilis seed oil). Roślina z której jest pozyskiwany występuje w peruwiańskiej puszczy tropikalnej, a sam olej zalicza się do tych unikalnych.Wyróżnia się na tle innych dużą zawartością nienasyconych kwasów tłuszczowych Omega -3, -6 oraz wysokim stężeniem witamin A i E. Kolejno w składzie znalazło się masło o którym już wcześniej słyszałam wiele dobrego - Cupuacu (Theobroma Grandiflorum Seed Butter), pozyskiwane z nasion rośliny będącej jednym z gatunków kakaowca.Co ciekawe owoce tego cudaka pachną zarówno czekoladą jak i... ananasem.Samo masło wykazuje właściwości nawilżające, zawiera też naturalne  antyutleniacze neutralizujące działanie wolnych rodników.

AQUA, ISONONYL ISONONANOATE, GLYCERIN, ALCOHOL DENAT., DISTARCH PHOSPHATE, BETAINE, DICAPRYLYL CARBONATE, GLYCERYL STEARATE CITRATE, CYCLOPENTASILOXANE, AMMONIUM ACRYLOYLDIMETHYLTAURATE/VP COPOLYMER, CYCLOHEXASILOXANE, THEOBROMA GRANDIFLORUM SEED BUTTER, PLUKENETIA VOLUBILIS SEED OIL, BENZYL ALCOHOL, IMIDAZOLIDINYL UREA, CETYL ALCOHOL, STEARYL ALCOHOL, SODIUM CITRATE, XANTHAN GUM, PARFUM, SODIUM HYALURONATE, PHENOXYETHANOL, TOCOPHEROL


Intensywnie regenerująca maseczka na noc

NovAge to linia uderzająca w konkretny problem. Kosmetyki te stworzone zostały właśnie po to, by zapobiegać  procesowi przedwczesnego starzenia się skóry. Na ich skuteczność składają się innowacyjne badania w połączeniu z zaawansowanymi technologiami i dobrodziejstwem płynącym ze składników aktywnych.  Sama początkowo byłam  do tematu sceptycznie nastawiona, bo jednak w mojej głowie wciąż tkwi przeświadczenie sprzed lat (walczę z nim!), że kosmetyki  z katalogów nie wyróżniają się niczym specjalnym. Powoli przekonuję się do marek niedostępnych w drogeriach, a mimo to prężnie funkcjonujących i popularnych wśród konsumentów.

NovAge Oriflame

Zamknięta w szklanym, solidnym słoiczku maseczka nie odbiega konsystencją od większości kremów do twarzy. Co ciekawe, producent zaleca jednak nakładanie jej nie na czystą skórę, ale potraktowaną wcześniej kremem na noc. To trochę utrudnia zadanie, bo wówczas kosmetyk wykazuje tendencję do rolowania. W związku z tym ja postanowiłam używać ją wieczorem w zastępstwie kremu, a nie w komitywie z nim. W trakcie aplikacji wyczuwalny jest jej delikatny aromat, jednak dość szybko się ulatnia, co oceniam na plus, bo podczas snu nie są mi potrzebne dodatkowe wrażenia zapachowe.  Najważniejsze w ocenie tego kosmetyku jest jednak jego działanie naprawcze. Maseczka już w chwilę po aplikacji pozostawia na skórze przyjemny efekt napięcia  i ujędrnienia. Faktycznie poranki "po" jej zastosowaniu są o wiele przyjemniejsze, nie mniej jednak nie mam pewności, że budząc się wówczas bez wcześniejszego jej zastosowania miałabym problem z workami pod oczami lub opuchlizną. Nie jest to dla mnie problem z którym zmagałabym się w normalnych warunkach na co dzień, występuje faktycznie tylko wtedy, gdy jestem zmuszona ograniczyć sen do minimum.  Przyznaję, że jestem ciekawa jak maseczkę odbierają osoby borykające się z takimi przypadłościami każdego dnia. Może jest tu ktoś taki kto mógłby się szerzej wypowiedzieć w temacie?! Moje oczekiwania względem  niej zostały zaspokojone. Uważam jednak, że warto w tym przypadku polować na pojawiające  się w katalogu  promocje, gdyż cena regularna jest dość wysoka (99zł). Uroku temu 50ml okazowi nie można jednak odmówić...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger