Książkowe 5 minut! Darda, Lackberg i inni...

Książkowe 5 minut! Darda, Lackberg i inni...

Jestem z siebie dumna, bo w kwietniu udało mi się przeczytać aż 10 książek. To świetny wynik, biorąc pod uwagę, że mam jeszcze pracę i remont domu na głowie. Czasami udaje mi się nawet co nieco o przeczytanych pozycjach  napisać, ale rozbijanie tego na pojedyncze posty nie ma chyba większego sensu. Ciekawa jestem czy takie zbiorcze recenzje przypadną Wam do gustu?!


Cymanowski młyn- M.Witkiewicz, S.Darda


  Takiego połączenia chyba nikt się nie spodziewał. Znana z obyczajowych, optymistycznych historii Magdalena Witkiewicz postanowiła stworzyć coś przy współpracy ze Stefanem Dardą. Ten zamieszkujący Podkarpacie autor specjalizuje się głównie w powieściach grozy. Ponieważ podczytywałam wcześniej twórczość obojga, byłam ciekawa, jaki będzie owoc wspólnych działań.
Początkowo wydaje się, że to historia jakich wiele. Małżeństwo pochłonięte pracą powoli traci ze sobą kontakt. Niespodziewanie dla nich samych okazuje się, że ktoś postanowił podarować im nietypową wygraną – nocleg w Cymanowskim Młynie. Oboje sceptycznie podchodzą do planowanego wyjazdu, co więcej już na miejscu okazuje się, że nie będzie im dane nacieszyć się sobą zbyt długo. Maciej musi pilnie wrócić do miasta, ze względu na swoje obowiązki. Wydawałoby się, że w tym momencie czytelnika nie jest w stanie już nic zaskoczyć, ale… Monika poznaje się bliżej z synem właściciela agroturystyki. Łukasz zwraca jej uwagę nie tylko  swoim wyglądem, ale zachowaniem. Łudzące podobieństwo do dawnej, pierwszej i prawdziwej miłości kobiety- zmarłego tragicznie Piotra powoduje, że kobieta chce utrzymać tą znajomość. To, co zaczyna się między nimi dziać, cieszy ojca mężczyzny, w końcu w ich gospodarstwie przydałaby się kobieca dłoń. Z czasem jednak w Łukaszu zaczynają zachodzić niepokojące zmiany. Czy wpływ na to mają jego niepokojące okultystyczne zainteresowania czy może Monika?
W przełomowym momencie do akcji wkracza Stefan Darda i nadaje powieści swój niepowtarzalny styl. Odtąd wszystko, co będzie miało miejsce w Cymanowskim Młynie okryte zostanie przerażającą sławą. Każde miejsce ma swoją historię. Pytanie jednak, czy spodziewalibyście się, że akurat taką? Dalsza przyszłość Moniki i Macieja stanie pod znakiem zapytania, ale to nie miłość będzie miała decydujący głos w sprawie. Oczekiwałam czegoś mocniejszego, ale czytało się ją naprawdę przyjemnie 4/6



 Lukier- Malwina Pająk


Malwina Pająk przewrotnie nadała swojej książce „słodki” tytuł. Wspomniany „Lukier” podczas lektury okazuje się plątaniną wielu przepełnionych emocjami historii. Julka- główna bohaterka prowadzi mocno nieusystematyzowane życie. Trudne dzieciństwo i bieda odcisnęły piętno na jej psychice. W dorosłym życiu dziewczyna chce więc szybko poprawić swój status materialny. Niestety, działania jakich się podejmuje, niosą za sobą ogromne ryzyko.
Anka również uczestniczy w gonitwie za pieniądzem. Wszystko po to, by spłacić swoje idealne mieszkanie. Korporacja wżera się w jej życie na tyle mocno, że z czasem nawet miłość schodzi na drugi plan. Aż w końcu zostaje sama…
Polska, jaką przedstawia autorka, pełna jest sprzeczności. Z jednej dostrzegamy tętniące życiem miasto, a z drugiej w całym tym zgiełku można dostrzec wielu samotnych ludzi. Pustka dookoła nich sprawia, że uciekają w nałogi, a każdy kolejny dzień wyznacza im biała kreska…Autorka nie boi się mówić głośno o problemach współczesnego świata. Opisana przez nią historia zmusza do przemyśleń i tylko od nas zależy, ile jesteśmy w stanie wyciągnąć z niej dla siebie. Lubię czasami poczytać o życiu innych ludzi. Szkoda, że sporo w tej książce brzydkiej prawdy o człowieku 4/6

 Złota klatka- Camilla Lackberg


Kryminalną sagę Lackberg dawno już mam za sobą i przyznaję, że odkąd pojawiła się informacja o premierze jej nowej książki, z zapartym tchem czekałam, aż w końcu trafi ona na „półki”. Kobieca okładka przywołuje na myśl ckliwą historię miłosną i przez moment wydaje się, że tak właśnie jest. Trafiamy do świata pary prowadzącej idealne życie. Miłość ma jednak to do siebie, że niepielęgnowana bardzo często przeradza się w nienawiść.
Inteligentna Faye daje zamknąć się schematom stworzonym przez jej apodyktycznego męża. Na każdym kroku stara się sprostać jego wymaganiom, aż w końcu… nakrywa go w łóżku z inną kobietą. Otumaniona uczuciem początkowo błaga mężczyznę o jeszcze jedną szansę. Dzięki wsparciu przyjaciółki odzyskuje jednak pewność siebie. Postanawia walczyć o godność, którą na wiele lat jej odebrano. W tym celu przygotowuje skrupulatny plan zemsty na byłym już mężu. Nikt nie spodziewa się jednak, do czego zdolna jest zraniona kobieta.
Autorka jak zawsze wykazuje się lekkim piórem i pomimo że pisze o sprawach niełatwych, to lektura „Złotej klatki” sprawia czytelnikowi przyjemność. Tym razem Lackberg zrezygnowała z poprowadzenia jednocześnie kilku ciekawych wątków i cała akcja mocno związana jest z osobą głównej bohaterki. Wykreowana przez nią postać wzbudza jednak spore emocje. Słaba, znajdująca się w sytuacji bez wyjścia kobieta, znajduje w sobie siłę, by stanąć na nogach. Faye ma jednak pewną cechę, którą można śmiało uznać zarówno za wadę, jak i zaletę – jest w stanie zrobić wszystko, by ocalić to, co dla niej najważniejsze. Dosłownie- wszystko!
„Złota klatka” może rozczarować fanów tradycyjnego kryminału, zdecydowanie tym razem Lackberg postawiła na psychologiczny aspekt historii. W książce nie brak też mocno pikantnych scen, śmiało mogą po nią sięgnąć również osoby gustujące dotychczas w powieściach obyczajowych. Książka na jeden wieczór, tak dobrze wchodzi.Tylko kryminału jak dla mnie jednak trochę mało 3/6

Zupełnie normalna rodzina- M.T.Edvardsson


Niby ideałów nie ma, a jednak są! W takim przekonaniu żyje Adam- mężczyzna sprawujący funkcję pastora, szczęśliwy mąż i przykładny ojciec. Każdego dnia stara się on zachować pozory tak, by inni myśleli, że jego rodzina jest nieskazitelna. Problem w tym, że niepokorna córka wcale nie ułatwia mu tego zdania, a oddana żona okazuje się mieć coś na sumieniu…
Gdy dziewiętnastoletnia Stella zostaje aresztowana w związku z morderstwem bogatego mężczyzny, zarówno ojciec, jak i matka starają się oczyścić swoje dziecko z zarzutów. Tak bardzo zależy im na udowodnieniu niewinności dziewczyny, że decydują się podjąć działania niezgodne z prawem i z ich sumieniem. Czy to pomoże ocalić dziewczynę? I dlaczego ona sama nie chce się bronić?
Wykreowany przez nich przed laty obraz idealnej rodziny sprawił, że podczas wychowywania córki przeoczyli wiele istotnych wydarzeń z jej życia. Ważne sprawy zignorowali z troski, lecz nie o własne dziecko, ale ze względu na opinię publiczną. Liczne niedopowiedzenia, brak okazywanych uczuć sprawiły, że Stella stworzyła wokół siebie twardą skorupę. Czy komuś uda się z czasem do niej dotrzeć?
Książka zwraca uwagę czytelnika swoją narracją. Te same wydarzenia z życia rodziny widzimy oczami każdego z jej członków i co ciekawe za każdym razem wyglądają one inaczej. „Zupełnie normalna rodzina” zmusza do refleksji i przewartościowania swojego życia. Z historii kryminalnej płynnie przechodzi w filozoficzny wymiar i razem z bohaterami zostajemy w nim niemal do końca. Przy okazji mocno zastanawiając się, jak to wygląda w naszych rodzinach... Przeczytałam ją jakiś czas temu, ale wciąż mam mieszane uczucia, gdy o niej myślę. Zdecydowanie jest...inna. 3/6

Strażacy. Tam gdzie zaczyna się bohaterstwo Joanna i Rafał Pasztelańscy



Ostatnio w mediach dość głośno jest o służbach ratunkowych. Co rusz z ekranów telewizorów i na nagłówkach gazet przewijają się informacje dotyczące protestów. Płace są wciąż nieproporcjonalne do ryzyka, jakie ponoszą osoby wykonujące  pracę w ramach tych zawodów. W całych tych dyskusjach nie przewija się jednak wątek Straży Pożarnej, a wbrew pozorom to członkowie tej formacji są narażeni na największe niebezpieczeństwo. Być może wynika to z faktu, że jednak większość nas kojarzy SP wyłącznie z pożarami, a przecież ich działania zataczają o wiele szersze kręgi. Autorzy znani z wcześniejszej publikacji "Policjanci. Za cenę ryzyka" tym razem postanowili przybliżyć czytelnikom kilka dramatycznych reportaży odnoszących się do akcji przeprowadzonych przy pomocy PSP oraz OSP. Wśród tych historii przewijają się te dotyczące głośnych kataklizmów jak powódź z 1997r. czy ogromny pożar lasów w województwie śląskim. Nie brakuje tu jednak też opowieści mniej kojarzących nam się z tym zawodem: ewakuacja i późniejsze wyburzanie jednego z gdańskich wieżowców, w którym doszło do wybuchu gazu, a także katastrofy kolejowej pod Szczekocinami. Chociaż wydarzenia te miały miejsce kilka bądź kilkanaście lat temu, to jednak wciąż czytanie o samych akcjach przyprawia o dreszcze. Dodatkowo książka wzbogacona została o rozdział, w którym wyjaśnione zostały najważniejsze pojęcia łączące się z zawodem strażaka.Wypowiedzi uczestników tamtejszych wydarzeń (wciąż aktywnie działających w zawodzie), otwierają oczy na problemy z jakimi muszą się oni  mierzyć na co dzień.   Zdecydowanie jest to pozycja warta uwagi, jednak ze względu na drastyczne opisy idealna dla starszego czytelnika. Książki w wykonaniu tego duetu  szczerze polecam. Wartkie reportaże, ciekawe historie 6/6


Chciałam tylko dodać, że żadnej z powyższych pozycji nie otrzymałam w ramach współpracy (portfel byłby zdecydowanie szczęśliwszy, gdyby tak było, ale nie... :) ) 
Copyright © 2014 Praktycznie kosmetycznie. , Blogger