zakładki

wtorek, 10 września 2019

Książkowe 5 minut! czyli nie oceniaj książki po... autorze.

Udostępnij ten wpis:
Ciężko oderwać mi się od konkretnych gatunków, więc dzisiaj będzie tu nieco monotematycznie, ale zanim... opowiem Wam o tym, jak zaskoczyła mnie pewna autorka. Jedną z lepiej "sprzedających się" autorek młodzieżowych jest Colleen Hoover. Słyszałam mnóstwo opinii o jej książkach, przeczytałam masę ich recenzji i zdecydowanie powiedziałam jej stanowcze NIE! Słodkie historie z dramatem w tle to zupełnie nie moja bajka, jednak kilka tygodni temu pojawiło się zdecydowane "ale". Ku zaskoczeniu jej stałych czytelniczek i mojemu zresztą też, postanowiła nas uraczyć thrillerem psychologicznym. Pomyślałam wtedy, że to doskonała okazja, żeby przeczytać, pośmiać się i utwierdzić w końcu w swoim zdaniu na temat jej twórczości. Szybko złapałam w dłonie "Coraz większy mrok"... i co? 


Coraz większy mrok - Colleen Hoover

Colleen hooverMuszę przyznać, że błędnie zaszufladkowałam tą autorkę jako twórczynię ckliwych, czasami nieco bolesnych romansów. Tymczasem nowość, która trafiła niedawno na półki mocno mnie zaskoczyła. Verity, autorka poczytnych thrillerów w wyniku nieszczęśliwego wypadku została sparaliżowana. Jej wydawca wraz z mężem poszukują autorki, która podjęłaby się dokończenia ostatniej serii. Lowen podejmuje się tego zadania i by móc lepiej poznać sposób myślenia Verity,zamieszkuje na jakiś czas w jej domu. Tam zamiast na notatki dotyczące kryminalnej serii,  trafia na drastyczną autobiografię kobiety. Verity opisuje w niej swoją niechęć do dzieci i obarcza je winą za powolny rozpad związku. Najtragiczniejszy w całej historii jest fakt, że dwoje z trojga dzieci nie żyje. Wszystko wskazuje na to, że nie były to nieszczęśliwe wypadki, jak dotychczas utrzymywano. Między mężem sparaliżowanej kobiety, a Lowen rodzi się emocjonalna więź, a ta z czasem przeradza się w erotyczny związek. Dziwne wydarzenia, jakie mają miejsce w posiadłości sprawiają jednak, że kobieta zaczyna podejrzewać Verity o oszustwo. Tylko czy da się miesiącami udawać paraliż?A jeśli tak, to z jakiego powodu? Hoover stworzyła historię z polotem. Dawno nie miałam okazji czytać thrillera, który trzymałby mnie w napięciu do samego końca. Podczas lektury ma się wrażenie, że zakończenie jest już jasne, po czym następuje kolejny zaskakujący zwrot akcji i... nad rozwiązaniem zagadki trzeba się zastanawiać od nowa. "Coraz większy mrok" intryguje! Zdecydowanie jest to idealna lektura dla osób, którym niestraszne zagadki  (mrocznego) ludzkiego umysłu. Ocena 6/6

Moja dobra książkowa passa trwała w najlepsze, stąd też przed Wami kolejny tytuł warty polecenia.



Mauzoleum -Thomas Arnold 

Na pozór banalna historia dwojga młodych ludzi, w ręce których trafia zaadresowany do  zmarłego sąsiada  list. W kopercie oprócz wskazówek dotyczących pewnej rodzinnej tajemnicy znajduje się klucz do domu nadawcy. Wbrew rozsądkowi udają się pod wskazany adres. Na miejscu nic nie idzie zgodnie z planem. Ostatecznie oboje zostają uwięzieni w jednym z pomieszczeń i tracą nadzieję na to, że uda im się uciec stadu  wygłodniałych psów. Z czasem oboje dochodzą do wniosku, że osoba która nadała list, skrupulatnie zaplanowała zasadzkę, a teraz bawi się ich strachem i bezsilnością.  
Z trudem udaje im wydostać  jednak nawet poza murami domu nie mogą się czuć bezpieczni. Im lepiej poznają tajemnicę domu, tym więcej trupów odnajdują. A przez cały czas ktoś śledzi każdy ich ruch, by móc później wykorzystać słabości.  Arnold stworzył pełną zaskakujących zwrotów historię. W tej książce nic nie jest oczywiste: zaczynając od błędnego doręczenia listu, a kończąc na kreacja głównych bohaterów.Co jeśli oni sami mają przed sobą tajemnicę?  "Mauzoleum"  trzyma w napięciu do ostatniej strony.Ocena 5/6


aaron mahnkeThe World of Lore: Niegodziwi śmiertelnicy - Aaron Mahnke

Nie warto również oceniać  książki po okładce... Błędnie zakładałam, że mam do czynienia z niskich lotów literaturą młodzieżową, a w moje ręce trafiła wypełniona ciekawymi przypadkami książka. Autor w drugim tomie z serii Lore przedstawia kilkanaście historii... prawdziwych niegodziwców.Całość podszyta jest poczuciem humoru, co sprawia, że lektura wbrew pozorom jest bardzo przyjemna. Świadomość, że wspomniane przypadki miały miejsce w przeszłości powoduje (a niektóre z nich były naprawdę brutalne i zaskakujące), że czytelnik jest zmuszony do smutnej refleksji na temat tego, do jakich okropieństw  potrafią się posunąć ludzie, by zaspokoić swoje pragnienia. W "Niegodziwych śmiertelnikach" znajdziecie autentyczne historie, o których... zdecydowanie świat chciałby zapomnieć. Wśród nich pojawia się  ta o kobiecie rodzącej martwe króliki (fenomen ten przez długi czas był rozpatrywany przez wielu lekarzy i przypadek sprawił, że odkryto kłamstwo "prawie" idealne). Nie brakuje tu jednak o wiele brutalniejszych przypadków. Pozycja ta śmiało może konkurować z reportażami o podobnej tematyce, chociaż sama kwalifikowana jest (może i słusznie) jako horror. ocena 5/6



 Urwane ślady - Janusz Szostak

 Dobre reportaże wciągają. "Urwane ślady" to kolejna pozycja z serii Śledztwa Szostaka. Tym razem autor skupia się na kilkunastu przypadkach zaginięć. Jedne ze spraw są znane czytelnikowi z mediów, inne nie odbiły się w nich echem. Łączy je wspólny mianownik. Niestety żadna nie doczekała się szczęśliwego zakończenia, chociaż w przypadku kilku jest jeszcze jakaś iskierka nadziei, bo zaginionych osób  wciąż nie odnaleziono.Rodziny nierzadko czekają latami, by móc rozwikłać tajemnice z przeszłości. Gdy jednym udaje się odkryć smutną prawdę, inni żyją domysłami. Szostak przedstawia tu ze szczegółami historię zaginięcia  i zabójstwa Olewnika, skupia się także na odkryciu tego,  co w ostatnich godzinach życia robiła Ewa Tylman. Niejednokrotnie wskazuje na bezduszność prywatnych detektywów, którzy często wykorzystują łatwowierność rodzin zaginionych osób oraz zadaje niewygodne pytania policji odnośnie prowadzonych śledztw. Czy za jego sprawą, którąś ze spraw uda się popchnąć w stronę rozwiązania? Polecam każdemu, kto lubi zestawienie krótkich, emocjonujących historii na faktach.Ocena 4/6


Najsłabszym ogniwem w dzisiejszym zestawieniu jest książka, po której spodziewałam się zdecydowanie czegoś więcej.


Nawiedzenia.Historie prawdziwe- Ed i Lorraine Warren


Najnowsza książka nieżyjącej już pary, znanej szerszemu gronu jako demonolodzy. Oboje przez lata zajmowali się zjawiskami paranormalnymi, demonami i nawiedzeniami. Ten tytuł poświęcony jest błąkającym się po cmentarzach duszom, które z różnych powodów (np.gwałtownej śmierci) nie potrafią spokojnie odejść z tego świata. Nie każdy wierzy w historie związane z ich wędrówką,więc reportaż ten można traktować dwojako: dla jednych będzie to fikcja, dla innych potwierdzenie, że możliwe jest bliskie spotkanie ze zmarłym w jego niecielesnej postaci.  Książkę mimo nietypowej tematyki czyta się szybko, co ciekawe sporo w niej odniesień historycznych.Nie jest to jednak aż tak przerażająca pozycja, co wcześniejszy tytuł pary, więc spokojnie mogą po nią sięgnąć osoby dopiero zaznajamiające się z tematem.Ocena 3/6


Znacie powyższe pozycje? Jakie jest Wasze zdanie na ich temat?

3 komentarze:

  1. Nic z Twoich propozycji nie czytałam, ale lubię książki od tej pierwszej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem czy ta by Ci się spodobała akurat ;)

      Usuń
  2. Mnie też jakoś nie ciągnie do książek Hoover, bo za ckliwymi młodzieżówkami nie przepadam, ale jeśli kiedyś w bibliotece zobaczę "Coraz większy mrok", to przygarnę do domu ;)

    OdpowiedzUsuń

Komentarze są Waszą odpowiedzią na moje posty.
Dziękuję za cenne uwagi w nich zawarte, opinie, miłe słowa...
Autoreklama nie jest tu mile widziana.Zawsze odwiedzam blogi osób , które zostawiają coś od siebie;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia